Ogólnie

Jesień

Jesień na zdjęciach jest ładna, kolorowa;) Wszystko wygląda tak pięknie – że chce się ubrać w piękne ubranie i wyjść na dwór. A w rzeczywistości jest brudno, zimno, ponuro – i mokro niestety:( I weź te wszystkie liście sprzątaj – generalnie powinno się  to robić codziennie – bo potem są mokre i wszystko gnije… Ja używam takiego odkurzacza, które zdmuchuje je wszystkie w jedno miejsce i potem wystarczy je włożyć do worka i wyrzucić. Gorzej na drogach publicznych – bo wszędzie tam, gdzie nie ma utwardzenia – bez kaloszy i to ocieplanych – się nie ruszaj… A w naszym kraju raju – często drogi budowlane zamieniają się w drogi publiczne i nikt się nimi nie zajmuje… A ty człowieku spróbuj się ładnie ubrać...

read more

Święto zmarłych

Nie lubię tego czasu – kiedy człowiek zaczyna myśleć o przemijaniu. A zawsze to się dzieje w okolicach świąt listopadowych – święta zmarłych i zaduszek. Zawsze tak mam – że jak idę na cmentarz to zawsze myślę co będzie po śmierci. Czy istnieje życie po śmierci. Która z religii ma racje. W co wierzyć i jak żyć… I co ja zrobię jak mi ktoś bliski umrze, albo co będzie jak mnie już nie będzie. Generalnie temat śmierci jest dla mnie ciężki… No ale do rzeczy. Bo czas odwiedzania grobów to też czas sprzątania na cmentarzach.  I oto moje sposoby – zawsze biorę ze sobą rękawiczki i to tyle par, ile grobów mam do posprzątania. Poza tym biorę na każdy grób szmatkę, która wycieram groby i potem już ją wywalam, żeby nie bawić się w...

read more

Ja tylko po cukier

Kilka dni temu byłam pożyczyć cukier do sąsiada. Zauważyłam, że w jego domu jest jakiś remont. Zapytałam zatem o co chodzi. Sąsiad grzecznie odpowiedział mi – jak to on – że zdecydował się na ocieplenie poliuretanem. Nie ukrywam, że przyszłam tylko po cukier, ale zaciekawiła mnie ta kwestia, ponieważ ja też od dłuższego czasu szukam skutecznego rozwiązania, ale do tej pory nie udało mi się znaleźć nic sensownego. Dowiedziałam się, że takie ocieplanie ma naprawdę bardzo dobre właściwości i pozwala zaoszczędzić dużo pieniędzy. Wszystko dlatego, że to rozwiązanie chroni przed utratą ciepła. Druga strona medalu jest podobno taka, że ocieplanie chroni również dom, mieszkanie, pomieszczenia biurowe itp. przed zbyt mocnym nagrzewaniem się, co jest...

read more

Kominek ?

Nadchodzi jesień i zima… Chciało by się zanucić – uhu ha, uhu ha – nasza zimna zła…. Na szczęście my się zimy nie boimy – bo mamy kominek z płaszczem wodnym! Ba!!! Jedno z najlepszych rozwiązań – jakie zostały zamontowane w naszym domu;) Oszczędzamy kupe kasy na ogrzewaniu gazowym – wydajemy w sumie ok 1,5-2 tys pln za cały sezon grzewczy na dom o wielkości 250m2. Wcześniej – jak ogrzewaliśmy kotłem gazowym – rachunek za gaz potrafił wynosić nawet tysiąc złoty miesięcznie w najbardziej zimnych miesiącach. Tak więc sami widzicie – jest to opłacalne. Jest tylko jedno ale – heheh- znowu ALE;) Ogrzewanie kominkowe wymaga przynoszenia drzewa, co zawsze niestety wiąże się z większym bałaganem – no...

read more

Kiepski sąsiad

Oglądałam wczoraj fajny film o upierdliwym sąsiedzie i tak mi się przypomniały dawne czasu. Ja też miałam problem z ciężkim sąsiadem. Niby starszy pan, ale uwierzcie, że człowiek koło 80 też może bardzo uprzykrzyć życie. Po nocach telewizor na full, czasem dzwonił do kogoś po nocach, bardzo głośno krzyczał (nie chodzi o to, że rozmawiał, tylko ewidentnie się z kimś awanturował). Od czasu do czasu przyjeżdżała do niego rodzina, straszna patologia. Kobieta, która była jego córką przywoziła ze sobą kilku mężczyzn i cokolwiek tam robili, było bardzo głośno. Muzyka, dziwne odgłosy, trzaskanie drzwiami, pełno niedopałków pod balkonem. Oprócz tego starszy pan sprawił też sobie kilka kotów. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby te koty nie załatwiały się na moją wycieraczkę...

read more

Wiecznie brudna podłoga…

A mówiłam już, że oprócz dzieci – mam też psa? Nie??? A to przecież tak wiele zmienia… Mam od kilku lat berneńskiego psa pasterskiego:) Jest cudowny! Uwielbia bawić się z dziećmi, uwielbia spędzać czas z nami – no i nie wyobrażam sobie – żeby nie  był z nami w domu! Jednak – jak wychodzimy do pracy i szkoły – wypuszczamy Limbo na dwór, co by mu smutno nie było (tu zawsze znajdzie się jakiś sąsiad za bramą czy też inne atrakcje;) No ale… (czy zawsze musi być jakieś ale???):P Moje dywany… moje panele…. moje kafelki…. Jak Limbo wchodzi do domu z podwórka, pomimo wycierania łapek – wszędzie roznosi brud i swoją sierść:( Codziennie odkurzam (odeszłam już od zamiatania, bo to powodowało tylko...

read more

Młyn

Dziś miałam istny młyn. Tyle spraw do załatwienia, że nie wiedziałam od czego zacząć. W pracy prezentacja, spotkanie z zarządem, nowe plany, kampanie reklamowe. Nowi klienci, a do tego kilku stażystów, którymi trzeba było się zajęć. W ostatecznym rozrachunku zamiast skupić się na swoich sprawach, musiałam oprowadzać stażystów, wprowadzać ich w ich obowiązki, szkolić, przekazywać dokumenty i tak dalej. Na szczęście dziś w pracy byłam nieco krócej, więc oddałam ich pod opiekę mojego zastępcy. Krótszy dzień pracy nie wynikał jednak z faktu, że mogłam pozwolić sobie na nieco więcej wolnego. Popołudniu czekała mnie wizyta u pani adwokat sprawy spadkowe. Musiałam omówić kilka spraw związanych ze spadkiem po mojej babci. Na szczęście obyło się bez problemów. Dość szybko...

read more

Kobieta coś tam wie

Moja siostra robiła wraz z mężem remont domu. Codziennie pomagaliśmy im na tyle, na ile byliśmy w stanie. Niełatwo było, bo u nas dziecko, u nich dwójka dzieci. O każdego trzeba zadbać, do tego dochodzi praca i codzienne, zwyczajne obowiązki. Udało się ustalić wspólny grafik. W taki sposób, żeby remont przeszedł sprawnie, ale i nie pochłonął ogromnych finansów, biorąc jedynie fachowe ekipy remontowe. Pojawił się jednak mały problem, gdy w grę wchodziło ocieplenie domu, a mianowicie poddasza. Mąż siostry chciał zastosować wełnę mineralną, która wtedy dość powszechnie stosowana była w tych celach. Ja jednak próbowałam go przekonać, że słyszałam właśnie sporo ciekawych informacji odnośnie pianki pir. Ponoć lepsza w zastosowaniu, dająca większe bezpieczeństwo, a i...

read more

Wiosna!!!

Powiedzieć, że mam trudności ze skupianiem się na co dzień, to niemalże komplement. Gdy na dworze robi się ciepło, zielono, a dzień jest coraz dłuższy, zaczynam częściej wyglądać przez okno, zamiast patrzeć się w ekran komputera. Co więcej, patrzę się tak przez dłuższy czas, by po kilkunastu minutach zorientować się, że moja praca wciąż leży. Nie dość tego, dzisiejszego dnia mój mąż nie miał z kim porozmawiać o sprawach firmowych. Zaczął więc dzielić się ze mną rewelacjami odnośnie ochrony przeciwpożarowej, klap rewizyjnych, świetlików dachowych i całego mnóstwa innego rodzaju elementów, z których to nazwy niektórych kompletnie nic mi nie mówiły. Problemy z koncentracją i praca odsuwana w czasie powodowała u mnie dość dużo problemów. A do tego dochodziło...

read more

Awans

Miałam dziś naprawdę udany dzień. Od dawna przygotowywałam się do prezentacji w pracy. No i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że solidne przygotowanie wreszcie zaowocowało awansem! Łatwo nie było, jakby nie patrzeć szef potrafi być naprawdę wymagający. Ale jest! Wreszcie mam nowe obowiązki, jestem szefową działu, w którym do tej pory to mnie wydawano polecenia. Już planuję kolejne działania. Wiem, co trzeba zmienić i jak usprawnić pracę działu. Ale to dopiero początek. Po całej tej prezentacji zeszły ze mnie wszystkie emocje i przypomniałam sobie, że muszę szybko wracać do domu. Dziś przyjeżdżali fachowcy z firmy SteelProfil Warszawa. Mieli dla nas zamówione blachy trapezowe. W sumie cieszę się, bo nasz dach już dawno wymagał wymiany. Teraz będzie nowy, piękny...

read more