Kobieta coś tam wie

kobietaMoja siostra robiła wraz z mężem remont domu. Codziennie pomagaliśmy im na tyle, na ile byliśmy w stanie. Niełatwo było, bo u nas dziecko, u nich dwójka dzieci. O każdego trzeba zadbać, do tego dochodzi praca i codzienne, zwyczajne obowiązki. Udało się ustalić wspólny grafik. W taki sposób, żeby remont przeszedł sprawnie, ale i nie pochłonął ogromnych finansów, biorąc jedynie fachowe ekipy remontowe. Pojawił się jednak mały problem, gdy w grę wchodziło ocieplenie domu, a mianowicie poddasza. Mąż siostry chciał zastosować wełnę mineralną, która wtedy dość powszechnie stosowana była w tych celach. Ja jednak próbowałam go przekonać, że słyszałam właśnie sporo ciekawych informacji odnośnie pianki pir. Ponoć lepsza w zastosowaniu, dająca większe bezpieczeństwo, a i cena przystępna. Nie bardzo mi ufał, czemu na swój sposób się nie dziwię, bo cóż może kobieta wiedzieć, o takich rzeczach? Udał się jednak do sklepu, zasięgnął porady, zdecydował wybrać piankę pir i do dziś dziękuje mi, że dałam mu znać o niej!