Wiedza budowlana?:P

projektKobieta nie zna się na budowlance…. To chyba rzeczywiście prawda. Sama na sobie zauważyłam, że my, panie jednak nie zawsze wszystko rozumiemy. Budujemy z mężem swój dom, wiadomo, każdy wtedy chce, aby był jak najpiękniejszy, wygodny itp., itd. Dlatego postanowiliśmy, że nasz dom zaprojektuje dobry fachowiec, nie będziemy korzystać z tak zwanych gotowych projektów. Oczywiście zaczęłam się do tego przygotowywać, szukać informacji na temat materiałów budowlanych, technologii i podobnych danych. Pewna swojej „fachowej wiedzy” chodziłam na spotkania z projektantem i ustalanie szczegółów projektu. Na jednym z ostatnich spotkań w pewnym momencie projektant zadał pytanie o świetliki. I cóż, uświadomiłam sobie, że nie wiem o czym mówi. Pierwsze skojarzenie – tak, robaczki które świecą w nocy. Na szczęście nie odezwałam się głośno, ale jak wyszliśmy pytam męża, co z tym robaczkami. Jego spojrzenie mówiło „nie wiem o co ci chodzi”. Dopiero po chwili załapał o czym mówię. I ze śmiechem wyjaśnił mi że… chodziło o świetliki dachowe. Czyli takie małe okienka w dachu, żeby do domu wpadało więcej światła słonecznego…. Moja „fachowa wiedza” legła w gruzach w tym momencie.